Posejdon (łac. Neptun)

Kiedy po zwycięstwie nad Kronosem jego trzej synowie: Zeus, Hades i Posejdon dzielili się władzą, ten ostatni wylosował królestwo morza. Początkowo Posejdon buntował się przeciwko takiemu podziałowi twierdząc, że jako starszemu należy mu się najważniejsze stanowisko w świecie bogów. Zeusa nazwał uzurpatorem i nie chciał go słuchać. Wówczas Zeus wygnał go z Olimpu do ludzi, grożąc piorunami jeśli by chciał powrócić. Na ziemi Posejdon służył u króla trojańskiego Laomedona, pracując jako prosty robotnik przy budowie murów obronnych. Po skończonej pracy Zeus zezwolił mu powrócić, po 10 latach wygnania, na Olimp.

Zanim Posejdon objął panowanie nad królestwem morza, musiał przegonić dotychczasowego władcę, jednego z Tytanów - Okeanosa. Ponieważ Okeanos nie brał udziału w Tytanomachii, uniknął strącenia do Tartaru i został bogiem wielkiej rzeki opływającej ziemię dookoła. Grecy wyobrażali sobie ziemię jako wielki dysk (tarczę) opływany przez wody wielkiej rzeki - oceanu. Okeanos był już dość stary i nie opierał się zbytnio Posejdonowi. Oddał mu tron, a sam usunął się na kraniec świata.

Posejdon uczestniczył kiedyś w przyjęciu na wyspie Naksos, zorganizowanym przez dawnego boga morza - Nereusa, zięcia Okeanosa. Zakochał się w jednej z 50 córek Nereusa - nereidzie Amfitrycie. Posejdon poprosił Nereusa o rękę córki. Jego oświadczyny zostały przez boga przyjęte, jednak sama Amfitryta nie chciała wyjść za Posejdona. Uważała, że jest on brzydki - włosy miał zwichrzone i zbyt bujne, brodę wiecznie wilgotną i pełną mułu oraz muszelek. Jego oczy palące i groźne pod krzaczastymi brwiami budziły w niej lęk. Posejdon wrócił do swojego pałacu przygnębiony. Delfin widząc smutek swego pana obiecał namówić dziewczynę, aby mimo wszystko wyszła za Posejdona. I rzeczywiście - tyle jej naopowiadał o bogactwie i przepychu podwodnego pałacu, a także o władzy jaką będzie dzielić z Posejdonem jako królowa morza, że ta uległa. Zasiadła niebawem na szmaragdowym tronie obok Posejdona, a na głowę włożyła morską koronę - diadem z morskich roślin. Tak jak obiecał delfin - życie jej było wytworne i pełne zabaw. A wieczorami Posejdon i Amfitryta zjawiali się na Olimpie, ucztując z innymi bogami. Amfitryta urodziła Posejdonowi Trytona - jednego z bogów morskich.

Bóg Posejdon rządził niepodzielnie morzami. Podlegały mu także wyspy, nabrzeża i przystanie. Sprawował opiekę nad żeglarzami i rybakami. Oddających mu cześć ludzi morza chronił przed burzami, wygładzając wzburzone fale. Trójzębem dźwigał okręty uwięzione wśród skał lub na mieliznach, rozbitkom posyłał prądy niosące ich do bezpiecznych brzegów. Posejdon czczony był też jako patron trzęsień ziemi oraz koni (!).

Jako patronowi ludzi morza wznoszono mu wspaniałe świątynie w nadmorskich regionach Grecji. Było wśród nich sanktuarium na przylądku Mykale w Azji Mniejszej oraz na przylądku Sunion, na południowym krańcu Attyki. Imię boga upamiętniały nazwy miast portowych: Posejdonia (późniejsze Paestum w Italii) czy Potidaja. Najsłynniejsze sanktuarium znajdowało się na Istmie (Przesmyku) Korynckim - pomiędzy Grecją kontynentalną a Peloponezem. Odbywały się tam co 2 lata Igrzyska Istmijskie, poświęcone Posejdonowi. Obok Igrzysk Olimpijskich (Zeus) i Pytyjskich (Apollo) były one najważniejszą imprezą religijną o zasięgu panhelleńskim. Pomimo przegranej z Ateną we współzawodnictwie o panowanie nad Attyką, miał Posejdon na Akropolu, w Erechtejonie swoje sanktuarium.

W sztuce greckiej przedstawiano Posejdona jako dojrzałego, brodatego mężczyznę, początkowo odzianego w długą szatę, a w późniejszych okresach nagiego i umięśnionego. Wizerunki Posejdona bardzo podobne były do zeusowych, stąd też jeśli nie towarzyszyły im charakterystyczne akcesoria (dla Posejdona: delfin, ryba czy trójząb - trójzębny harpun), to nie sposób było odróżnić braci. Tak było np. z brązowym posągiem wyłowionym na początku XXw. koło przylądka Artemizjon. Przez dziesięciolecia uznawany był za wyobrażenie Posejdona, a obecnie "zobaczono" w nim Zeusa. W mitologii ukazywano Posejdona jako groźnego siłacza, często nieokrzesanego i niezbyt inteligentnego.